Organizacja zajęć z techniki dla ucznia, który wrócił z Anglii – pytania i odpowiedzi

Katarzyna Parszewska

Poniższy artykuł jest odpowiedzią na pytania, zadane przez jednego z uczestników e-szkolenia “Kształcenie uczniów przybywających lub powracających z zagranicy – wyzwania i możliwości”, zrealizowanego przez Kailean w dn. 26.08.2021 r. dla dyrektorów i wicedyrektorów szkół i placówek oświatowych.

(…) Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu związanego z uczniem, który wrócił z Anglii. Uczeń został przyjęty do klasy siódmej. Rodzic dostarczył świadectwo ucznia za rok 2020/2021 z klasy siódmej UK. Jednocześnie zostałem poinformowany, że dziecko w UK realizowało technikę przez 2 lata. W Polsce przedmiot ten realizowany jest przez 3 lata. Czy technika  w UK – “dwa lata” jest porównywalna z “trzema latami” w Polsce? Czy muszę zorganizować dla tego ucznia zajęcia z techniki, czy uznać, że podstawa programowa z techniki została zrealizowana w UK?

Czytaj więcej

Motywacja to podstawa

Piotr Bachoński

Każdy chyba nauczyciel przeżywał w swojej karierze takie lekcje. Temat wydaje się ciekawy i o dziwo praktyczny. Przygotowujesz więc atrakcyjne pomoce, świetne ćwiczenia, ciekawe zadania. Jesteś pewna/pewny, że tym razem będą to świetne zajęcia, wchodzisz do klasy i… widzisz apatyczne spojrzenia, ciała uczniowskie polegujące na ławkach w najbardziej nieprawdopodobnych pozach, zmęczenie, znudzenie, ziewanie. Mogłoby się wydawać, że dzieje się tak dlatego, ponieważ uczniowie instynktownie nastawiają się na to, że czeka ich kolejna „standardowa” lekcja i tak manifestują swoje oczekiwania. Pewnego razu postanowiłem więc nie dać im żadnych szans. Przygotowałem grę edukacyjną, zadania multimedialne, atrakcyjne (będę się przy tym upierał) ćwiczenia w grupach. Pękając z pedagogicznej dumy, zaprezentowałem uczniom możliwości pracy na tej lekcji i stwierdziłem: Wybór tego, co chcecie robić należy do was! Co więc dzisiaj chcecie robić? I ku swojemu osłupieniu po chwili otrzymałem komunikat: Dzisiaj chcemy robić NIC! Dosłownie tak brzmiał.

Czytaj więcej

Jak inteligentnie radzić sobie z głupimi uwagami i docinkami

Joanna Nienałtowska-Padło

Artykuł ten kieruję do osób zajmujących się wychowaniem i nauczaniem w szerokim tego słowa znaczeniu, a także do rodziców czy opiekunów młodych osób, których bogactwo języka, niekonwencjonalne użycie i połączenie różnych form językowych budzą czasami grozę, złość, a czasem chęć użycia zupełnie niepedagogicznych metod poradzenia sobie z niełatwą sytuacją, czy też buńczucznym potomkiem (uczniem)… Jednym słowem – będzie o tym, jak radzić sobie z trudnymi osobami, uwagami i docinkami w sposób, który nie jest inwazyjny, chroni nas przed zranieniem czy złością oraz przed zachowaniami, które obnażą np. nasz brak profesjonalizmu…

Czytaj więcej

Wspomaganie rozwoju dziecka z wykorzystaniem elementów metody werbo-tonalnej

Anna Sokół-Kociuba

Metoda werbo-tonalna ma na celu uwrażliwienie słuchu i usprawnienie komunikacji językowej dziecka. Specjalnie dobrane schematy ruchowe stymulują rozwój motoryki oraz zmysłu równowagi dziecka. Procedury stosowane w terapii odzwierciedlają schemat rozwoju mowy dziecka. Podkreśla się znaczenie stymulacji wszystkich zmysłów, których integracja umożliwia prawidłowe postrzeganie świata. Dzięki tej metodzie nawet dzieci z głębokim ubytkiem słuchu mogą kształtować prawidłowe nawyki słuchowe i rozwijać werbalne umiejętności komunikacyjne.  

Czytaj więcej

Jak pomóc dziecku polubić przedszkole?

Ada Aleksiejew

Już za chwilkę, już za momencik w przedszkolach, ale i w placówkach szkolnych pojawią się nowe dzieci. Jest to czas na rozpoczęcie wspaniałej przygody, ale również dość nerwowy okres w życiu rodziny. Pytania rodziców związane są z zachwianiem poczucia bezpieczeństwa, jakie towarzyszyło im poprzez ostanie lata. Dzieje się tak, ponieważ ich największy skarb – dziecko, rozpoczyna edukację przedszkolną/szkolną i w jego życiu pojawią się inne osoby, od których będzie zależny, ale i grupa rówieśnicza, która zacznie powoli oddziaływać na jednostkę. Niepewność rodziców udziela się dzieciom, które chłoną napiętą atmosferę.

By zmniejszyć uczucie lęku i niepewności u rodziców i dzieci, my, nauczyciele, przygotowujemy się do procesu adaptacji małych przedszkolaków, podczas którego powinniśmy postarać się zyskać zaufanie zarówno dorosłych, jak i dzieci. Aby tego dokonać, powinniśmy odpowiedzieć sobie na kilka pytań…

Czytaj więcej

Edukacyjne alter ego, czyli mówiące awatary na lekcjach (nie tylko) języków obcych

Paulina Kuźmo-Biwan

Awatary to cyfrowe reprezentacje użytkowników świata wirtualnego. Znamy je przede wszystkim z mediów społecznościowych, a ostatnio także z platform wykorzystywanych do nauki zdalnej. Okazało się bowiem, że do niektórych klas dołączyli nowi uczniowie – czasem były to zwierzęta, innym razem postacie z kreskówek albo gier wideo. Kasia z 5b ukryła się za grafiką puchatej lamy, a Marek z 4a był uśmiechniętą figurką korsarza z niezwykle popularnej gry Roblox.

Uczniowie lubią kreować swoje drugie ja w wirtualnym świecie. Czasem pomaga im to pokonywać barierę nieśmiałości, częściej wzbudza zaciekawienie, a zawsze jest formą dobrej zabawy. Pozwólmy uczniom na bezkarne ukrycie się za awatarem i przemyćmy w tej interesującej aktywności główne założenie lekcji – zachęcić uczniów do mówienia o sobie w języku obcym.

Czytaj więcej

Dobrostan czy motywacja?

Piotr Bachoński

Staram się w swoich artykułach nie tylko omawiać dręczące nas, nauczycieli, problemy, ale i zaproponować konkretną metodę, technikę, która może pomóc w ich, chociażby częściowym, rozwiązaniu. Od razu uczciwie się przyznam, że dzisiaj takiego konkretnego rozwiązania nie zaproponuję, a dlaczego, wyjaśnię to za chwilę. Teraz czas nawiązać do tytułu. Dobrostan nauczycieli jest niewątpliwie hitem tego sezonu szkoleniowego i słusznie. Najwyższy czas zadbać o emocje, nastroje, energię życiową ciężko doświadczonych zdalnym nauczaniem pedagogów (piszę to bez ironii). Ale, no właśnie, jest w tym wszystkim: „ale”.

Czytaj więcej

Organizacja nauki języka angielskiego ucznia, który powrócił lub przyjechał z zagranicy – pytania i odpowiedzi

Katarzyna Parszewska

Poniższy artykuł jest odpowiedzią na pytania, zadane przez uczestniczkę webinaru “Mity i fakty na temat przyjmowania do szkół uczniów z zagranicy”, zrealizowanego przez Kailean w dn. 15.07.2021 r. dla dyrektorów i wicedyrektorów szkół i placówek.

(…) Pod koniec obecnego roku szkolnego 2020/2021 przyjęliśmy do szkoły do klasy 1. ucznia z Anglii. Uczeń poziomem wiedzy z języka angielskiego znacznie odbiega od swoich rówieśników. Z diagnozy przeprowadzonej przez nauczycielkę przedmiotu wynika, że uczeń jest na poziomie klasy 5. W związku z powyższym mam pytanie, czy uczeń może realizować język angielski z klasą 5 w przyszłym roku szkolnym zamiast zajęć ze swoją klasą? (Lekcje języka angielskiego w tych dwóch klasach byłyby ustawione w tym samym czasie i uczeń zamiast uczyć się ze swoimi rówieśnikami, realizowałby naukę z uczniami z klasy 5). Jak to by się miało do klasyfikacji ucznia, czy wystarczyłoby wystawienie ocen na podstawie uzyskanych ocen cząstkowych, czy konieczny byłby egzamin klasyfikacyjny? Czy lepiej byłoby objąć ucznia indywidualnym programem nauczania? (…)

Czytaj więcej

Dziecko o obniżonych możliwościach poznawczych

Joanna Nienałtowska-Padło

Jest wiele przyczyn trudności szkolnych. Przedmiotem niniejszego artykułu jest grupa przyczyn mająca swe korzenie w następujących sferach:

• zaniedbania wychowawcze, w tym także w brak wzorców rozwoju intelektualnego, chociażby w zakresie dotyczącym sukcesów szkolnych (dzieci, o których mowa, pochodzą z rodzin o niskim stopniu wykształcenia, gdzie wykształcenie wyższe niż zawodowe nie jest i nie było przedmiotem dążeń członków rodziny);
• dysfunkcje rodziny, np. alkoholizm, przemoc domowa i wiążące się z tym ostre zaniedbania dzieci;
• zaległości z poprzednich lat nauki szkolnej, dotyczące określonych partii materiałów;
• zaległości spowodowane niedostatecznym rozwojem myślenia operacyjnego, logicznego, abstrakcyjnego;
• zaległości wynikające z niedoborów innych umiejętności, które powinny być nabyte i ugruntowane w poprzednich latach nauki szkolnej (np. niewystarczająco dobra technika czytania, braki w umiejętności rozumienia tekstu, nieadekwatny do wieku zasób słów);
• niedojrzałość emocjonalna, nie zawsze idąca w parze z dojrzałością szkolną oraz różnice w indywidualnym tempie rozwoju. „Z takimi dziećmi jest trochę jak z jabłkami – są papierówki, które szybko dojrzewają, ale są też jabłka zimowe – strasznie długo trzeba czekać, żeby dojrzały. Potem jednak – cóż to są za jabłka!”;
• specyficzne zaburzenia edukacyjne, najczęściej dysleksja, przy braku konkretnych wskazówek, jak uczyć poszczególnych przedmiotów oraz właściwych po temu możliwości.

Czytaj więcej

O dziecięcej żałobie, smutku, zagubieniu, czyli o trudach (nie)istnienia

Joanna Nienałtowska-Padło

Różnie radzimy sobie z żałobą, czasem ona „wylewa się” przez uzewnętrznienie emocji, a czasami wręcz przeciwnie – uciekamy w pracę, dodatkowe obowiązki i czynności, żeby tylko nie myśleć i nie czuć. Świadomość targających nami uczuć i dzielenie się nimi, różne rytuały, pomoc bliźnich, a przede wszystkim przywołująca nas do porządku zwyczajna codzienność pozwala na stopniowe godzenie się z rzeczywistością.

A teraz dziecko – z racji etapu rozwoju, jeszcze nie jest w stanie dostrzec takiej odległej perspektywy, nie ma też wspomnianych wcześniej „narzędzi” radzenia sobie z czymś, co przekracza jego zdolności pojmowania. Czasami jest zagubione między cierpiącymi dorosłymi – „zapomniany żałobnik”, zostawiony sam sobie. Jego ból może wyrażać się nie tylko żalem czy rozpaczą, ale i lękiem oraz złością zarówno na zmarłego, jak i na żyjących członków rodziny. Bywa też, że dziecko, nie mając jeszcze świadomości nieodwracalności śmierci, może oczekiwać, że ukochany dziadek czy rodzic wróci i że jednak wszystko będzie jak dawniej. Z czasem pojawią się obawy na poziomie konkretów – kto będzie gotował, odprowadzał do szkoły itp. Na poziomie przeżywania, oprócz mniej czy bardziej skrywanych lub maskowanych uczuć, dziecko może popaść w nieuzasadnione poczucie winy. Albo – chce być podporą dorosłych i nie obciążać ich własnym bólem, więc kreuje się na osobę silną, która nie potrzebuje wsparcia.

I te, i inne reakcje niosą z sobą niebezpieczeństwo dla młodego człowieka, więc pochylenie się nad jego poczuciem straty poprzez ciepłe komunikaty i akceptujące zachowania, przez włączanie go w rytuały pożegnania i bycie razem w smutku, są koniecznością, a nawet ratunkiem przed zaburzeniami wynikającymi z niedomknięcia procesu żałoby. My – nauczyciele, wychowawcy, specjaliści od różnych aspektów rozwoju i funkcjonowania dziecka – jesteśmy częścią jego świata, więc wiedza o tym, jak pomóc mu przetrwać i powoli wracać do codzienności, jest nam potrzebna. Stąd też, mimo że temat niszowy i niełatwy, propozycja porozmawiania o żalu po stracie i o adekwatnym wsparciu, zarówno dziecka, jak i rodziny.

Czytaj więcej