Nowa ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – mity i fakty

Marta Walczak, adwokat

Ustawa o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich została przekazana Prezydentowi do podpisu. Ustawa ta zastąpi dotychczasową ustawę o postępowaniu w sprawach nieletnich z dnia 26 października 1982 r. Z zasady zmian nie lubimy, a wszystko co nowe napawa niepewnością. Także i cytowana ustawa wzbudza emocje i kontrowersje, podsycane skądinąd przez media. O ustawie napisano już: “Lex maluchy za kraty”, “Paralizator wobec 10-latka w majestacie prawa”, “To pchanie dziecka do piekła”, „Dyrektor szkoły jak prokurator i sędzia”. Nie oceniając powyższych nagłówków, poniżej przedstawiam wynikające z ustawy regulacje dotyczące uprawnień Dyrektora Szkoły względem nieletnich. Wstępnie sygnalizuję także zakres osób, do których stosujemy ww. ustawę.

Mianowicie, zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich przepisy ustawy stosuje się w zakresie:

  1. postępowania w sprawach o demoralizację – wobec osób, które ukończyły 10 lat i nie są pełnoletnie;
  2. postępowania w sprawach o czyny karalne – wobec osób, które dopuściły się takiego czynu po ukończeniu 13 lat, ale przed ukończeniem 17 lat;
  3. wykonywania środków wychowawczych, środka leczniczego lub środka poprawczego – wobec osób, względem których środki te zostały orzeczone, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez te osoby 21 lat, chyba że niniejsza ustawa stanowi inaczej.

Czytaj więcej

Ten lepszy, kto ma wyższą średnią?

Piotr Bachoński

Na boisko wychodzą dwie drużyny piłkarskie. Przed meczem spisujemy liczby z koszulek zawodników, sumujemy i wyciągamy średnią. I już wiemy, która drużyna jest lepsza. Ta, która ma wyższą średnią! Głupie? Jasne, że głupie! Tyle, że oznacza to, że równie niemądrze postępujemy na koniec każdego roku szkolnego. Obliczamy średnią wystawionych uczniom ocen, by później niektórym z nich wręczyć świadectwa z wyróżnieniem. Mniej więcej rok temu napisałem tekst “Paskoza, skrajny przejaw ocenozy”. Podawałem w nim powody, dla których uznawanie tych, którzy otrzymują świadectwo z biało-czerwonym paskiem za najlepszych uczniów, nie musi oznaczać, że są rzeczywiście najlepsi. Dzisiaj powód kolejny – brak podstaw dla wyliczanej w ten sposób średniej ocen.

Czytaj więcej

Emocje mają pierwszeństwo!

Piotr Bachoński

Wśród licznych skutecznych strategii uczenia się szczególną rolę odgrywa emocjonalizacja (pobudzanie). Polega ona po prostu na wzbudzaniu emocji u uczniów. Brzmi prosto, tylko jak to zrobić? Zanim odpowiemy na pytanie “Jak?”, zastanówmy się, dlaczego jest to takie ważne. Emocje odgrywają kluczową rolę w procesie motywowania uczniów. Jeśli już nic nie działa, są ostatnią deską ratunku. Niezwykle wzmacniają też ślady pamięciowe. Przeprowadźmy mały eksperyment. Co robiłaś czytelniczko, robiłeś czytelniku 25 marca 2015 roku? Nie pamiętasz? Nic dziwnego, pewnie tego dnia nie wydarzyło się nic emocjonującego. A spróbuj teraz przypomnieć sobie, co robiłaś/robiłeś 11.09.2001 (dzień ataku na World Trade Center) lub 10.04.2010 (katastrofa smoleńska). To, że przypominasz sobie, co wydarzyło się tak wiele lat temu, jest spowodowane właśnie silnymi emocjami, które towarzyszyły Ci tego dnia. Co więcej, pozytywne emocje ułatwiają zrozumienie niektórych złożonych tematów, ponieważ prowadzą do pobudzenia, które aktywizuje mózgowe ośrodki nagrody.

Czytaj więcej

Rutyna – wróg uczenia się

Piotr Bachoński

Stare, dobre, sprawdzone rady mówią, że aby się czegoś nauczyć, należy mieć swój własny, wydzielony, cichy kącik do nauki. Tylko, że to nieprawda. Aby się nauczyć, należy zwielokrotnić ilość wrażeń zmysłowych powiązanych z danym wspomnieniem. Zmiana kontekstu to kolejna strategia uczenia się. W dodatku bardzo łatwa do zastosowania. Aby wdrożyć tę strategię w życie, wystarczy na przykład zmienić miejsce, w którym „wkuwamy”. Jest to ważne, ponieważ powinniśmy zmieniać okoliczności, w których się uczymy. Różnorodność okoliczności nauki tworzy dodatkowe miejsca w pamięci, o które może się „zahaczyć” przyswajana informacja. Wystarczy drobna zmiana miejsc, pokój, balkon, inny pokój.  Od dawna wiemy (patrz Syzyfowe prace), że świetnym miejscem do nauki może być też ławka w parku. Chodzi po prostu o to, by nie uczyć się cały czas w jednym i tym samym miejscu, ponieważ wszystko, co będziemy wtedy przyswajali, może nam się zlewać w jedną całość.

Czytaj więcej

Czy to może być aż takie proste?

Piotr Bachoński

W ostatnim artykule pisałem o tym, że istotne we współczesnej szkole są strategie uczenia się i obiecałem, że kilku przyjrzymy się bliżej. Myślę, że najbardziej skuteczne wywołają zdziwienie u czytelników. Czy rzeczywiście tak proste mechanizmy, mogą aż tak dobrze działać? No cóż… mogą. Mamy na to twarde dowody w licznych badaniach edukacyjnych. O jednej z takich strategii pisałem już jakiś czas temu (Notowanie – kluczowa strategia). Dzisiaj o kolejnej, przywoływaniu z pamięci, czyli… przypominaniu sobie wiadomości. Strategia ma oczywiście swoją anglojęzyczną nazwę (retrieval practice) i jak niemal wszystkie najskuteczniejsze strategie uczenia się nie jest niczym nowym. Pierwsze badania dowodzące, że strategia działa, zostały przeprowadzone już w 1909 roku przez doktoranta z University of Illinois.

Czytaj więcej

Cała garść dobrych informacji

Piotr Bachoński

Co jakiś czas świat edukacji bombardowany jest informacjami o nowych trendach, rewelacyjnych metodach i sposobach, dzięki którym uczenie  stanie się wreszcie łatwe, proste i przyjemne. Niektóre z nich pozostają w teorii i praktyce edukacyjnej na dłużej. Chciałoby się napisać, że tak było też ze stylami uczenia się, choć czas przeszły jest tutaj chyba nie na miejscu. Wiele osób ciągle jest przekonanych, że poznanie stylu uczenia się danego ucznia jest kluczowe, by to uczenie się było efektywne lub wręcz możliwe. Wielu nauczycieli poświęcało więc czas na przeprowadzanie testów, ankiet, wypełnianie formularzy, by zidentyfikować styl uczenia się każdego ucznia. Po takim rozpoznaniu należałoby dostosować formy i metody pracy do preferencji uczniów. Intuicyjnie zawsze sprzeciwiałem się takiemu podejściu. Argumentowałem, że skoro każdy uczeń ma swój własny styl uczenia się, a w klasie mam prawie trzydziestu uczniów, to przeprowadzenie lekcji, w czasie której każdy z tych uczniów dostanie to, co jest najlepsze dla jego indywidualnego stylu uczenia się, jest niemożliwe.  Wiele moich intuicyjnych pedagogicznych przekonań nie wytrzymało konfrontacji z wiedzą naukową, ale tym razem, powiem nieskromnie, miałem rację.

Czytaj więcej

Czy komunikacja AAC jest tylko dla dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu?

Anna Sokół-Kociuba

Temat komunikacji alternatywnej i wspomagającej niestety nadal budzi kontrowersje, a nawet strach przed brakiem możliwości rozwoju mowy werbalnej dziecka. Dzieci ze złożonymi potrzebami komunikacyjnymi – tak określa się grupę dzieci wymagających wsparcia w zakresie komunikacji – wymagają większego zaangażowania ze strony dorosłych (rodziców, nauczycieli, terapeutów i specjalistów) w celu możliwości zbudowania dialogu. Potrzebują włączenia specjalnych metod i technik, które umożliwia nam właśnie komunikacja alternatywna i wspomagająca.

Czytaj więcej

Altruizm z czekoladą w tle

Joanna Nienałtowska-Padło

Artykuł jest częścią minicyklu „Przetrwanie. Heroizm. Altruizm”

Prawdziwą miarą człowieka jest to, jak traktuje kogoś, kto nie może mu się w żaden sposób odwdzięczyć.

To już ostatni odcinek minicyklu o wielkich wartościach (oczywiście wybranych). Po „przetrwaniu” w jak najbardziej ludzkim sensie, heroizmie, o którym wzniośle, a równocześnie naukowo i praktycznie mówił P. Zimbardo, dziś kilka słów o altruizmie. Będzie różnorodnie, ale na początek – „wysokie C”, czyli nieco wielkoformatowo. Altruizmem od wieków zajmowali się filozofowie, teolodzy, potem psychologowie i pedagodzy. Zastanawiano się nad naturą człowieka, czy jest on dobry „a priori” czy też ludzkie pozytywne bezinteresowne czyny są wynikiem wewnętrznej walki z wrodzonymi złymi skłonnościami. W psychologii mówi się, że altruizm to „zachowanie, które przynosząc drugiemu korzyść, nie jest oparte na oczekiwaniu zapłaty z jakiegokolwiek źródła zewnętrznego, co uwzględnia zarówno intencje altruisty, jak i jego działania.

Czytaj więcej

Obowiązek wskazania przyczyny wypowiedzenia umowy

Małgorzata Klowan

Konieczność wskazania przyczyny w wypowiedzeniu umowy o pracę pracownikowi zatrudnionemu na podstawie umowy na czas nieokreślony:

Zgodnie z art. 30 § 4 Kodeksu pracy, w oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.

Przyczyna wypowiedzenia – to okoliczność uzasadniająca wypowiedzenie umowy o pracę lub rozwiązanie umowy o pracę. Jest warunkiem koniecznym skuteczności wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę. Przepisy nakładają obowiązek wskazania przyczyny wypowiedzenia lub rozwiązania umowy o pracę wyłącznie w odniesieniu do umowy zawartej na czas nieokreślony lub w razie rozwiązania każdej umowy bez wypowiedzenia.

Czytaj więcej