Dziecko o obniżonych możliwościach poznawczych

Joanna Nienałtowska-Padło

Jest wiele przyczyn trudności szkolnych. Przedmiotem niniejszego artykułu jest grupa przyczyn mająca swe korzenie w następujących sferach:

• zaniedbania wychowawcze, w tym także w brak wzorców rozwoju intelektualnego, chociażby w zakresie dotyczącym sukcesów szkolnych (dzieci, o których mowa, pochodzą z rodzin o niskim stopniu wykształcenia, gdzie wykształcenie wyższe niż zawodowe nie jest i nie było przedmiotem dążeń członków rodziny);
• dysfunkcje rodziny, np. alkoholizm, przemoc domowa i wiążące się z tym ostre zaniedbania dzieci;
• zaległości z poprzednich lat nauki szkolnej, dotyczące określonych partii materiałów;
• zaległości spowodowane niedostatecznym rozwojem myślenia operacyjnego, logicznego, abstrakcyjnego;
• zaległości wynikające z niedoborów innych umiejętności, które powinny być nabyte i ugruntowane w poprzednich latach nauki szkolnej (np. niewystarczająco dobra technika czytania, braki w umiejętności rozumienia tekstu, nieadekwatny do wieku zasób słów);
• niedojrzałość emocjonalna, nie zawsze idąca w parze z dojrzałością szkolną oraz różnice w indywidualnym tempie rozwoju. „Z takimi dziećmi jest trochę jak z jabłkami – są papierówki, które szybko dojrzewają, ale są też jabłka zimowe – strasznie długo trzeba czekać, żeby dojrzały. Potem jednak – cóż to są za jabłka!”;
• specyficzne zaburzenia edukacyjne, najczęściej dysleksja, przy braku konkretnych wskazówek, jak uczyć poszczególnych przedmiotów oraz właściwych po temu możliwości.

Czytaj więcej

O dziecięcej żałobie, smutku, zagubieniu, czyli o trudach (nie)istnienia

Joanna Nienałtowska-Padło

Różnie radzimy sobie z żałobą, czasem ona „wylewa się” przez uzewnętrznienie emocji, a czasami wręcz przeciwnie – uciekamy w pracę, dodatkowe obowiązki i czynności, żeby tylko nie myśleć i nie czuć. Świadomość targających nami uczuć i dzielenie się nimi, różne rytuały, pomoc bliźnich, a przede wszystkim przywołująca nas do porządku zwyczajna codzienność pozwala na stopniowe godzenie się z rzeczywistością.

A teraz dziecko – z racji etapu rozwoju, jeszcze nie jest w stanie dostrzec takiej odległej perspektywy, nie ma też wspomnianych wcześniej „narzędzi” radzenia sobie z czymś, co przekracza jego zdolności pojmowania. Czasami jest zagubione między cierpiącymi dorosłymi – „zapomniany żałobnik”, zostawiony sam sobie. Jego ból może wyrażać się nie tylko żalem czy rozpaczą, ale i lękiem oraz złością zarówno na zmarłego, jak i na żyjących członków rodziny. Bywa też, że dziecko, nie mając jeszcze świadomości nieodwracalności śmierci, może oczekiwać, że ukochany dziadek czy rodzic wróci i że jednak wszystko będzie jak dawniej. Z czasem pojawią się obawy na poziomie konkretów – kto będzie gotował, odprowadzał do szkoły itp. Na poziomie przeżywania, oprócz mniej czy bardziej skrywanych lub maskowanych uczuć, dziecko może popaść w nieuzasadnione poczucie winy. Albo – chce być podporą dorosłych i nie obciążać ich własnym bólem, więc kreuje się na osobę silną, która nie potrzebuje wsparcia.

I te, i inne reakcje niosą z sobą niebezpieczeństwo dla młodego człowieka, więc pochylenie się nad jego poczuciem straty poprzez ciepłe komunikaty i akceptujące zachowania, przez włączanie go w rytuały pożegnania i bycie razem w smutku, są koniecznością, a nawet ratunkiem przed zaburzeniami wynikającymi z niedomknięcia procesu żałoby. My – nauczyciele, wychowawcy, specjaliści od różnych aspektów rozwoju i funkcjonowania dziecka – jesteśmy częścią jego świata, więc wiedza o tym, jak pomóc mu przetrwać i powoli wracać do codzienności, jest nam potrzebna. Stąd też, mimo że temat niszowy i niełatwy, propozycja porozmawiania o żalu po stracie i o adekwatnym wsparciu, zarówno dziecka, jak i rodziny.

Czytaj więcej

“Powrotowy” zawrót głowy…

Joanna Nienałtowska-Padło

„Nie same rzeczy bowiem, ale mniemanie o rzeczach budzą w ludziach niepokój” (Epiktet).

„Jeśli trapi cię coś zewnętrznego, to nie to ci dolega, ale twój własny sąd o tym. A ten zmienić – już jest w twojej mocy” (Marek Aureliusz).

Niedługo pierwszy września 2021 – oczekiwany z mieszaniną nadziei, obaw i niepewności. Zamiast bać się powrotu do szkoły… skoncentrujmy się na wykorzystaniu wielorakich doświadczeń z okresu nauki zdalnej. Odświeżmy w pamięci niedawno nabyte umiejętności związane ze zmianą trybu nauczania. Zastanówmy się, jak odzyskać przestrzeń szkoły do tworzenia relacji społecznych, nie wracając do modelu sprzed pandemii. Postarajmy się, zamiast lęku, uruchomić ciekawość i wiarę we własną moc sprawczą.

Czytaj więcej

Paskoza, skrajny objaw ocenozy (ale z optymistycznym zakończeniem)

Piotr Bachoński

Ponieważ naiwny się urodziłem i naiwny umrę, byłem święcie przekonany, że tym razem coroczne szaleństwo związane z wyścigiem po świadectwo z „czerwonym” paskiem (nieprawda, pasek jest biało-czerwony, w barwach narodowych) ominie nas szerokim łukiem. Sądziłem, że MEN odgórnie, w roku nauki zdalnej, wyda stosowne rozporządzenia regulujące w sposób nadzwyczajny sprawę promowania uczniów. Byłem pewny, że świadectw z wyróżnieniem po prostu nie będzie, a promowani będą w zasadzie wszyscy (pomijając przypadki szczególne i ewidentnie ewidentne). I co? I nic!

Czytaj więcej

Kreatywne zabawy w przedszkolu – ćwiczenia grafomotoryczne

Ada Aleksiejew

W edukacji przedszkolnej proponujemy dzieciom szereg zabaw, których zadaniem jest udoskonalenie sprawności motoryki małej. Doskonale wiemy, jak ważna jest ona na dalszych etapach kształcenia. W celu urozmaicenia dzieciom zabaw z tego zakresu możemy zaproponować im ćwiczenia grafomotoryczne. Potrzebujemy: plastikowej tacki lub talerzyka oraz materiału sypkiego (mąka, bułka tarta, kasza manna).

Czytaj więcej

Ahoj, przygodo!

Ada Aleksiejew

Dzień po dniu zbliżamy się do wakacji. Pracując z dziećmi, na pewno poruszacie tematykę związaną z tym wspaniałym okresem, a więc specjalnie dla Was podrzucam dwie inspiracje. Wierszyk, który może posłużyć jako wprowadzenie w wakacyjną tematykę oraz zabawę plastyczną, do której potrzebne są gąbki do naczyń, słomki i kolorowe kartki.

Czytaj więcej

Relacje w wakacje

Piotr Bachoński

Porozmawiamy o tym jak Wam upłynęły wakacje! Z reguły tak zaczyna się pierwsza lekcja wychowawcza po wakacjach. Na pozór rewelacja, ale już wkrótce Dominik przynudza opowieścią, jak to codziennie grał w piłkę, a Zosia nie dopuszcza innych do głosu. A może tak pooglądajmy, jak Wam minęły wakacje, na przykład pokazując nie dłuższy niż jednominutowy kolaż zdjęć przygotowany w narzędziu: film automatyczny w programie Zdjęcia Windows?

Czytaj więcej

Nauczmy uczniów widzieć!

Piotr Bachoński

Wydaje się absurdalne? Jest wielka różnica między patrzeć, a widzieć. Zainteresowanych odsyłam do świetnych książek: Dan Roam, Wszystko można narysować oraz Narysuj swoje myśli. W olbrzymim uproszczeniu, autorowi chodzi o to, że spostrzegania, jaka jest rzeczywistość trzeba się nauczyć i niewiele ma ono wspólnego ze zwykłym „gapieniem się”. Może więc warto w tym celu wykorzystać wakacje i ogłosić klasowy konkurs na najlepsze zdjęcie tego, o czym mówiliśmy w czasie lekcji: płaza, gada, turbiny wiatrowej, dzięcieliny, która rumieńcem pała, dworku, pałacu zamku, siarki, bazaltu… W końcu każdy przeciętny uczeń ma przy sobie cały czas telefon, a w nim aparat i pstryka, pstryka, pstryka…

Czytaj więcej

Barwny świat dziecka

Ada Aleksiejew

W małym dziecku drzemie wielka potrzeba działania, przekształcania, odkrywania, a naszą rolą jako dorosłych jest wspieranie go i dostarczanie bodźców, inspiracji, które umożliwiają mu poznawanie świata na jego własny sposób.
Wspaniałe jest odejście od przyjętych schematów. Pokazanie dziecku innego spojrzenia na znane mu dotychczas przedmioty, obiekty, zjawiska. Czymś cudownym jest rozbudzenie w dzieciach twórczego, kreatywnego myślenia i chęci tworzenia.

Czytaj więcej

Nie interferuj! Pozwól uczniom doznać olśnienia!

Piotr Bachoński

Jedną ze słabości pamięci jest interferencja, czyli nakładanie się na siebie podobnych wiadomości utrudniających ich zapamiętywanie. Jeśli uczeń usłyszy w przeciągu kilku minut, że ktoś był zaadoptowany, a następnie zaadaptował się do nowego środowiska, na pewno dojdzie do interferencji utrudniającej zapamiętanie znaczeń obu wyrazów. Wniosek – różnicujmy, kontrastujmy omawiane treści, jak się tylko da.

Czytaj więcej