Flipgrid, czyli jak przepytać i wysłuchać wszystkich uczniów?

Paulina Kuźmo-Biwan

Uczniowie chcą mówić. Ta wypowiedź nie jest w żaden sposób ironiczna i celowo nie jest zakończona znakiem zapytania. Pomijając naturalną barierę nieśmiałości i niewielki procent osób, które wolałyby spędzić swoje życie w ciszy, młodzi ludzie naprawdę lubią opowiadać (wiedzą o tym zwłaszcza nauczyciele prowadzący godzinę wychowawczą). Nie zawsze mają jednak ku temu sposobność, czas i warunki podczas zaledwie 45 minut zajęć lekcyjnych.

Zadaję pytanie w trakcie zajęć prowadzonych zdalnie. Pytanie jest otwarte, wymaga refleksji. Po chwili widzę 14 rąk w górze – ikony świecą się na pomarańczowo i powinno mnie to cieszyć. Wybieram dwie osoby, bo muszę jeszcze zadać kilka podobnych pytań. Do następnego pytania zgłasza się 8 osób. Przy trzecim widzę tylko 4 ‘łapki’. Gdybym to przedstawiła na wykresie, powstałaby niezła górka – idealna do zjeżdżania na sankach. Z ogromną płaszczyzną na samym końcu. Nic dziwnego, że chętnych do odpowiedzi uczniów brakuje pod koniec lekcji. Tyle razy zostali zignorowani. W końcu przestali uważać. Są tylko głowami sennie spoglądającymi na zegarek.

A gdyby tak znaleźć sposób, aby każdy mógł się wypowiedzieć, a oprócz tego wysłuchać, co mają do przekazania inni? Kilka kliknięć w wyszukiwarce i już wiem, czego szukam. Flipgrid reklamuje się jako narzędzie do prowadzenia dyskusji wideo, wzmacniając swój perswazyjny przekaz poprzez pokazanie tysięcy przykładów tematów, które utworzyli nauczyciele z różnych części świata. Sprawdzam.

Czytaj więcej

Zwróćmy uczniom wolność, czyli o budowaniu uczniowskiej autonomii

Piotr Bachoński

Pewnego dnia, dawno temu, mój syn przyszedł ze szkoły z wiadomością, że ma zbudować model rakiety kosmicznej. Uznałem, że tak poważne zadanie inżynieryjne nie może spoczywać jedynie na wątłych, wtedy, barkach mojego dziecka. Jako były modelarz wziąłem się do pracy i muszę przyznać, że bardzo byłem dumny z wyniku. Rakieta była nowoczesna i piękna. Krótko mówiąc, cud techniki. Tego dnia, gdy syn miał wrócić ze szkoły, niecierpliwie czekałem na ocenę. Okazało się, że dostałem 4+. Byłem oburzony, ja, modelarz kartonowy, który zbudował tyle modeli, dostałem 4 +?! Wtedy nie było dla mnie ważne, czego nauczył się mój syn, było ważne, jaką ocenę otrzymał i ta ocena była oburzająca.

Mój syn (nieświadomie) i ja – rodzic padliśmy ofiarą pierwszej przyczyny zniewolenia uczniów, jaką jest nastawienie na wynik. Dla rodziców wynik jest ważny, ponieważ chcą, żeby ich dzieci dostawały jak najlepsze oceny. Dla nauczycieli, ponieważ ich pracę ocenia się, niestety, na podstawie wyników egzaminów, średnich ich uczniów. Tutaj trzeba postawić pytanie: Czego uczy się dziecko, obserwujące rodzica, który wykonuje jego prace domowe? Uczy się tego, że nie jest w stanie samodzielnie sprostać wymaganiom, jakie stawiają przed nim dorośli (a przecież im ufa). Uczy się niesamodzielności.

Czytaj więcej

Uczenie się wymaga wielu małych kroków, które prowadzą na szczyt

Piotr Bachoński

Na początku muszę wytłumaczyć się z tytułu, który wyszedł mi trochę w stylu Paulo Coelho, co traktuję raczej jako powód do wstydu. Ostatnio pisałem o tym, że najważniejszym zadaniem współczesnej szkoły jest nauczenie uczniów tego, jak się uczyć. Twierdziłem też, że chodzi o proste metody, techniki i formy pracy, które nie wymagają poświęcania dodatkowego czasu na ich uczenie. Tutaj mała dygresja. Uważam, że im prostsze „narzędzie”, tym lepiej. Zdecydowanie odrzucam takie metody, gdzie większość wysiłku uczącego się jest poświęcona ich opanowywaniu. Techniki muszą być proste, skuteczne, uniwersalne i do wykorzystania „od zaraz”. Z tego wniosek, że takich narzędzi uczeń musimy mieć wiele. I to są właśnie te małe kroczki, które mogą prowadzić naszego podopiecznego na szczyt.

Czytaj więcej

Wspomaganie rozwoju komunikacji dziecka z autyzmem

Anna Sokół-Kociuba

Zaburzenia ze spektrum autyzmu są jednymi z najczęściej diagnozowanych zaburzeń rozwoju. Obecnie występuje znacznie częściej niż zespól Downa czy MPD (mózgowe porażenie dziecięce). Zgodnie ze współczesną wiedzą zaburzenia ze spektrum autyzmu zaliczane są do zaburzeń o podłożu neurobiologicznym.

U dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu występują nieprawidłowości w rozwoju społecznym – zwłaszcza w zakresie umiejętności naprzemiennych interakcji społecznych, nieprawidłowości w komunikowaniu się – zarówno werbalnym, jak i niewerbalnym, występowanie sztywnych wzorców zachowania, aktywności, zabawy oraz zainteresowań. Sama diagnostyka zaburzeń ze spektrum autyzmu jest trudna, ponieważ natężenie zaburzeń jest różne u poszczególnych osób. Tworzy to niekiedy skomplikowany obraz kliniczny, który musi być rozpoznawany całościowo. Dlatego tak ważne są prawidłowo wcześnie wychwycone deficyty w rozwoju dziecka. Diagnoza zaburzeń ze spektrum autyzmu wymaga konsultacji wielu specjalistów pracujących z dzieckiem, aby można było wskazać na nieprawidłowości w rozwoju, ale również – co ważne – określić mocne strony dziecka, na których bazować będzie późniejsza terapia.

Czytaj więcej

Znaczenie komunikacji alternatywnej i wspomagającej w terapii dziecka z zaburzeniami w komunikowaniu się

Anna Sokół-Kociuba

Komunikacja alternatywna i wspomagająca skierowana jest do osób ze złożonymi potrzebami komunikacyjnymi, wprowadza się ją, aby móc skompensować istniejące zaburzenia i umożliwić rozwój komunikacji i języka, a co za tym idzie – wspomóc rozwój osobowości oraz funkcji poznawczych i społecznych. Jak zatem określić osobę potrzebującą wprowadzenia takich metod? Jest to przede wszystkim osoba mająca trudności w komunikowaniu się, niemogąca wyrazić swoich potrzeb, pragnień myśli w sposób konwencjonalny, tzn. stosując mowę werbalną. Dopiero korzystając ze wsparcia AAC, czasowo lub trwale, jest w stanie wyrazić swoje potrzeby.

Czytaj więcej

Uczenie się, głupcze!

Piotr Bachoński

Wszystko wskazuje na to, że po feriach uczniowie zaczną stopniowo wracać do szkół. Jeśli policzymy wiosenną „edycję” zdalnego nauczania i jesienne dwa i pół miesiąca, to okaże się, że już w tej chwili nasi podopieczni stracili cały semestr. Nie oszukujmy się, pomimo usilnych starań nauczycieli niektórzy z nich wykorzystali okazję, żeby się nie uczyć, inni, z różnych powodów, nie radzili sobie samodzielnie z materiałem, jeszcze inni nie mogli w pełni skorzystać z nauki zdalnej z powodów technicznych.

Z tych przyczyn luka, nazwijmy ją „kompetencyjną”, czyli dotycząca zarówno wiedzy, umiejętności jak i postaw (które trzeba będzie kształtować od podstaw), będzie już nie do odrobienia. Z jednym zastrzeżeniem, jeśli uczniowie bardziej lub mniej świadomie będą chcieli ją uzupełnić, kierując się chociażby takimi przesłankami, jak dostanie się do dobrej szkoły i poradzenie sobie w niej, to przy pewnej dozie samozaparcia dadzą radę. I tutaj znowu zastrzeżenie, dadzą radę, jeśli będą mieli ku temu narzędzia, czyli proste i skuteczne metody, techniki, sposoby uczenia się.

Czytaj więcej

Blended learning jako szansa na odzyskanie “utraconego” czasu

Piotr Bachoński

W tej chwili żyjemy edukacją zdalną. Przyjdzie jednak taka chwila, kiedy wrócimy do szkół. Bardzo nam będzie brakowało czasu. Wiedza naszych uczniów będzie pełna luk, powierzchowna, a poziom podopiecznych bardzo zróżnicowany. Będziemy też na pewno z niechęcią patrzeć na komputery, a hasło TIK może budzić nieprzyjemne skojarzenia. Kiedy już jednak nieco odpoczniemy od klawiatur, warto będzie sobie przypomnieć doświadczenia wyniesione z długiego, jak się okazuje, okresu nauki zdalnej. Nie pozwólmy też, aby te wszystkie materiały, które już wypracowaliśmy i jeszcze wypracujemy, marnowały się i leżały zakurzone na dyskach naszych komputerów. Wydaje się, że jedyną szansą na odzyskanie „utraconego czasu” będzie wykorzystanie mechanizmów blended learning.

Czytaj więcej

Zabawa w czytanie – kształcenie umiejętności czytania u dzieci w wieku przedszkolnym

Beata Wańtowska

„Czytanie jest jedną z najważniejszych funkcji ludzkiego umysłu – ze wszystkich stworzeń tylko ludzie umieją czytać.” Glen Doman, Janet Doman

Jednym z istotnych zadań przedszkola jest przygotowanie dziecka do podjęcia nauki w szkole. Wyrabianie gotowości do nauki czytania i pisania odgrywa w tym procesie niebagatelną rolę.

Wiek przedszkolny to okres bardzo ważny w życiu każdego dziecka. Posiada ono ogromną chłonność umysłu, ciekawi je otaczająca rzeczywistość, odkrywanie nowych, nieznanych mu rzeczy. Pociąga je to, co nowe, zagadkowe, ciekawe. Warto wykorzystać ten fakt w procesie przyswajania umiejętności czytania. Przygotowanie dziecka do nauki czytania wymaga dojrzałości bardzo wielu funkcji fizycznych i psychicznych. Iwona Smelka uważa, że należy właściwie wykorzystać wrodzoną aktywność i naturalną chęć dziecka do poznawana świata oraz odpowiednio pokierować jego rozwojem.

Należy pamiętać, że to, czego dziecko nauczy się przez zabawę w sposób spontaniczny i bez większego wysiłku, w wieku szkolnym będzie dla niego o wiele trudniejsze do opanowania i będzie się wiązać z ogromnym stresem. Glenn Doman uważa, że im młodsze jest dziecko, gdy uczy się czytać, tym łatwiej będzie czytało. Aby uniknąć tych trudności, proces przygotowania do nauki czytania można zacząć o wiele wcześniej.

Czytaj więcej

Proste rozwiązania są OK! Tablica interaktywna w ocenianiu kształtującym i nie tylko

Paulina Kuźmo-Biwan

Ze ścian coraz większej liczby sal lekcyjnych dumnie spoglądają na nas białe, imponujące rozmiarem i błyszczące niczym tafla szkła tablice. Nie są to takie zwyczajne tablice, o nie! To tablice, które wywołują w uczniach ogromną ekscytację i zaciekawienie. Przypominają im o świecie gier i tabletów. Słowem – to tablice do interakcji. I wszyscy – zarówno dyrekcja, rodzice, jak i (a może przede wszystkim) dzieci niezmiernie cieszą się z nabytku na miarę XXI wieku. Nauczyciel też się cieszy, w każdym razie mówi, że się cieszy, ale staje w pewnym momencie przed ową białą panią i zadaje sobie pytanie: „I co ja mam teraz z tobą zrobić?”. To pytanie wcale nie wynika z bezradności i jest całkiem sensowne, a nawet bardzo na miejscu. Ilość oprogramowania, skomplikowana obsługa aplikacji nie zachęcają i tak już zajętych ciągłym przygotowywaniem lekcji nauczycieli do podejmowania prób wejścia w bliższy kontakt z tym magicznym ekranem.

Czytaj więcej

Co z oczu… to z umysłu!

Piotr Bachoński

W powiedzeniu “Co z oczu, to z serca”, kryje się wielka mądrość. Rzeczy, zjawiska, których nie widzimy, są dla nas mniej istotne, zrozumiałe, ważne. Dzieje się tak, ponieważ przetwarzanie obrazów uruchamia więcej struktur mózgowych niż przetwarzanie słów, łatwiej jest nam uwierzyć w coś, co widzimy. Ponadto lepiej rozumiemy treści, które docierają do nas poprzez słowa i obraz jednocześnie. Dlatego też, gdy uczymy innych, wizualizowanie jest niezbędne. Ułatwia rozumienie, ponieważ użycie figur angażuje wzrok i daje praktyczne doświadczenie, które ukonkretnia abstrakcyjne opisy, jakimi zwykle przekazywane są informacje. Wizualizowanie wzmacnia też ślady pamięciowe. Badania Richarda Mayera pokazują, że 72 godziny po prezentacji słownej pamiętamy jedynie 10% treści. Jeśli w prezentacji słowa są wspierane obrazem, po 72 godzinach pamiętamy do 65%. Co więcej ślady pamięciowe są tak trwałe, że potrafią przetrwać 20 lat! To dlatego potrafimy rozpoznać po latach osobę, którą widzieliśmy tylko raz (Ja skądś Pana znam…).

Czytaj więcej